Mając za sobą ten zbiór ważnych wskazówek możemy powrócić do artykułu pani Witak. Swoje rozważania autorka podsumowuje w czterech regułach:
1. Wyraźne zakończenie2. Jak najszybciej należy eliminować negatywne uczucia
3. Porcjowanie zadowolenia, kumulowanie niewygody4. Kreowanie opcji wyboru
Pierwsza reguła wydaje się oczywista i nie wymaga rozbudowanego komentarza. Każdej ze stron zależy na dobrym zakończeniu, czyli przeprowadzeniu satysfakcjonującej transakcji. Na pewno nie będzie dobrze wspominał firmy klient, który straci czas i niczego nie osiągnie. Jednak jeszcze grosza może okazać się sytuacja, w której dojdzie do transakcji dla klienta niekorzystnej. Byłbym więc daleki od sugerowania, że zawsze najlepszym rozwiązaniem jest bezwzględna finalizacja transakcji.W drugiej regule Katarzyna Witak sugeruje, że optymalne jest szybkie poinformowanie o wszystkich negatywnych aspektach, by potem przejść już tylko do pozytywów. To samo przeświadczenie przebija z trzeciej reguły. Tu musimy się chwilę zatrzymać. Wprawdzie autorka powołuje się na przeprowadzone badania, jednak badania te nie dotyczą wprost relacji z klientem. Można je więc różnie interpretować. Zauważmy, że gdy na samym wstępie otrzymamy dużą porcję negatywnych informacji o produkcie, włącza się nasz zmysł krytyczny. Może to doprowadzić do tak silnego zahamowania emocjonalnego, że będziemy już „głusi” na drugą część prezentacji opisującą pozytywne aspekty.