Wiązało się zarówno z pracą, jak i z wojskiem oraz organizacjami religijnymi. Trudno wyobrazić sobie armię bez wodza oraz bez dowódców niższego szczebla. Trudno także uzyskać pozytywny efekt pracy zespołowej, jeśli nie ma kogoś kto koordynuje działania.
Mimo tysięcy lat historii nikt długo nie podejmował badań nad procesem zarządzania oraz nad jego efektywnością. Potrzebę takich badań wywołała dopiero rewolucja przemysłowa i powstanie dużych zakładów pracy. Na początku wzorce zarządzania zostały zaczerpnięte z dwóch instytucji od wieków obecnych w kulturze europejskiej: z wojska i z kościoła katolickiego. Mimo późniejszych zmian, wzorce te w jakimś stopniu nadal są obecne w strukturach firm.Zarządzający pracą polegali najczęściej na intuicji. Ich stosunki z pracownikami często były determinowane charakterem zarządcy. Zmiana nastąpiła dopiero za sprawą Frydericka Taylora, który na przełomie XIX i XX wieku stworzył pierwszą teorię zarządzania. Teorii tej nadano później nazwę: zarządzanie naukowe (scientific management). Mimo, iż Taylor prowadził dość szczegółowe badania nad warunkami pracy i sposobami zarządzania, w jego teorii nie było miejsca na psychologię. Była to zresztą wówczas nauka dopiero raczkująca. Za główny element motywujący pracownika (a właściwie jedyny) została uznana płaca. Pracodawca był tym, który płacił i wymagał.